Pielgrzymka Konna


ROK 2025


Obecny rok 2025 Sejm Rzeczpospolitej Polskiej ustanowił rokiem Milenium Koronacji Dwóch Pierwszych Królów. W całym kraju organizowane są przedsięwzięcia, które mają na celu uczczenie 1000-lecia Królestwa Polskiego, ale także przypomnienie historii początków naszej państwowości. To, że Polska istnieje już od X wieku, a 1000 lat temu została poprzez koronację Bolesława Chrobrego zrównana z innymi królestwami europejskimi, napawa nas dumą.

W 992 roku zmarł Mieszko I, a na tron książęcy w Gnieźnie wstąpił jego 25-letni syn Bolesław, który z czasem zasłużył sobie na przydomek Chrobry. Słowo to oznaczało władcę dzielnego, walecznego i mężnego.


Bolesław Chrobry był człowiekiem energicznym , przewidującym i bezwzględnym. Po śmierci ojca wygnał macochę Odę oraz swoich przyrodnich braci Mieszka i Lamberta, którzy współzawodniczyli z nim w walce o tron. Rozprawił się też z niechętnymi mu możnowładcami. Dzięki tym działaniom sprawował w państwie władzę samodzielnie, skutecznie i efektywnie.


W 997 roku Bolesław przyjął w Gnieźnie biskupa praskiego Wojciecha Sławnikowica. Zorganizował mu wyprawę misyjną do Prus, ofiarowując 30 wojów jako eskortę. Niestety biskup głosząc Ewangelię pogańskim Prusom zginął z ich rąk. Według legendy jego zwłoki zostały wykupione przez Bolesława za tyle złota, ile ważyło ciało męczennika. Sprawa biskupa odbiła się echem w Europie. Zaledwie dwa lata po śmierci Wojciecha papież Sylwester II ogłosił go świętym.

W roku 1000 do grobu męczennika w Gnieźnie wyruszył z pielgrzymką cesarz Otton III. Zwykle nieprzychylny Polsce niemiecki kronikarz Thietmar z Merseburga pisał o tym wydarzeniu w następujących słowach:

Trudno uwierzyć i opowiedzieć, z jaką wspaniałością przyjmował wówczas Bolesław cesarza i jak prowadził go przez swój kraj aż do Gniezna. Gdy Otto ujrzał z daleka upragniony gród, zbliżył się doń boso ze słowami modlitwy na ustach. Tamtejszy biskup przyjął go z wielkim szacunkiem i wprowadził do kościoła, gdzie cesarz zalany łzami prosił świętego męczennika o wstawiennictwo, by mógł dostąpić łaski Chrystusowej. Następnie utworzył zaraz arcybiskupstwo (…). Po załatwieniu tych wszystkich spraw cesarz otrzymał od księcia Bolesława wspaniałe dary i wśród nich, co największą sprawiło mu przyjemność, trzystu opancerzonych żołnierzy. Kiedy odjeżdżał, Bolesław odprowadził go z doborowym pocztem aż do Magdeburga.

Zjazd gnieźnieński był wydarzeniem wielkiej wagi. Cesarz Otton III przywiózł bowiem do Polski bullę ustanawiającą arcybiskupstwo w Gnieźnie, zależne jedynie od Rzymu oraz biskupstwa w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. Nowe diecezje podległe metropolii w Gnieźnie oznaczały międzynarodowe uznanie dla zdobyczy terytorialnych Polski poczynionych przez Mieszka I. Był to ogromny sukces Bolesława, ponieważ i do Śląska, i do Małopolski zgłaszał pretensje inny chrześcijański kraj – Czechy.

Z przekazów kronikarzy wiemy, że cesarz Otton III traktował Chrobrego jak równego sobie. Nałożył mu na głowę diadem cesarski, co miało symbolizować zgodę na koronację królewską. Ofiarował polskiemu księciu kopię włóczni św. Maurycego, która była symbolem władzy królewskiej oraz rzekomy gwóźdź z drzewa krzyża Chrystusa. Bolesław odwdzięczył się ramieniem świętego Wojciecha oraz wspomnianymi już trzystoma pancernymi wojownikami. Zjazd gnieźnieński przyniósł Europie Zachodniej szersze wiadomości o mało dotąd znanym kraju leżącym na wschodzie – Polsce.

Otton III miał wobec Europy wielkie plany. Zamierzał utworzyć cesarstwo uniwersalistyczne, składające się z czterech głównych regionów: Galii, Germanii, Romanii i Sclavinii. To właśnie tym ostatnim regionem miał zarządzać Bolesław Chrobry. Zamiary cesarza pokazują, jak ważnym władcą był polski książę. Niestety Otton III umiera niedługo po zjeździe gnieźnieńskim – w styczniu 1002 roku, a wraz z nim przepadła idea równoprawnych państw cesarstwa. W Niemczech rozpoczęły się walki o władzę, do których aktywnie włączył się Chrobry. Już w 1002 roku zajął słowiańskie Łużyce, Milsko i Miśnię. Następnie w 1003 roku opanował Czechy, Morawy i Słowację.

Nabytki terytorialne Polski stały się przyczyną wojen z cesarzem niemieckim, które toczyły się w latach 1002-1018. Zaledwie po roku panowania w Pradze, Czechy uniezależniły się od Polski. Wkrótce potem wojska niemieckie, wspierane przez Czechów i pogańskich Słowian połabskich podeszły aż pod Poznań, którego jednak nie udało im się zdobyć.


Polski władca bronił swego kraju bardzo skutecznie: przez lata konfliktu z Niemcami prowadził z nimi wojnę podjazdową, umiejętnie wykorzystując warunki naturalne kraju – rzeki, ogromne puszcze i rozległe mokradła. Bohaterska obrona grodu Niemcza i straty poniesione przez Niemców podczas przeprawy przez Odrę pod Głogowem skłoniły w 1018 roku cesarza Henryka II do podpisania z Polską pokoju w Budziszynie. Na mocy tego porozumienia Bolesław Chrobry zachował zdobyte Milsko i Łużyce oraz Słowację i Morawy. Jednak trwająca wiele lat wojna wyczerpała nasz kraj. By poprawić nastroje wojów, a także na nowo zapełnić książęcy skarbiec, natychmiast po zawarciu pokoju z cesarzem Bolesław wyruszył z wyprawą na Ruś Kijowską. W 1018 roku Kijów został zdobyty i złupiony. Na tronie kijowskim osadził Chrobry swego zięcia Świętopełka, a wracając do Polski przyłączył Grody Czerwieńskie.

Chrobry, który swoimi działaniami poszerzył granice kraju na zachodzie, południu i wschodzie pragnął jeszcze jednego sukcesu – korony królewskiej. Gdy zmarł wróg Bolesława – cesarz Henryk II, polski władca, otrzymawszy pozwolenie od papieża, prawdopodobnie na Wielkanoc 1025 roku koronowany został na pierwszego króla Polski.

Było to niezwykle ważne wydarzenie, ponieważ w średniowieczu koronacja wynosiła panującego do rzędu władców wybranych przez Boga i namaszczonych w Jego imieniu, królów „z Bożej łaski”. Oznaczała też awans Polski, która znaczeniem zrównywała się z królestwami już istniejącymi.

Koronacja królewska była ostatnim sukcesem Chrobrego, ponieważ 17 czerwca 1025 roku Bolesław zmarł.


Pierwszy polski kronikarz, Gall Anonim, tak uwiecznił ten smutny fakt w swojej kronice:

Skoro tedy król Bolesław odszedł z tego świata, złoty wiek zmienił się w ołowiany, Polska przedtem królowa, strojna w koronę błyszczącą złotem i drogimi kamieniami, siedzi w popiele odziana we wdowie szaty; dźwięk cytry – w płacz, radość – w smutek, a głos instrumentów zmienił się w westchnienia.

Istotnie przez cały ów rok nikt w Polsce nie urządził publicznej uczty, nikt ze szlachty, ani mąż, ani niewiasta, nie ustroił się w uroczyste szaty, ani klaskania, ani dźwięków cytry nie słyszano po gospodach, żadna dziewczęca piosenka, żaden głos radości nie rozbrzmiewały po drogach.

Następne pokolenia nadały Bolesławowi przydomek Wielki. Nazywa go tak wspomniany już Gall Anonim w XII wieku, przedstawiając jego postać jako władcy idealnego. Niepospolite zdolności Chrobrego podkreślały współczesne mu źródła obce – ruska kronika „Powieść doroczna”, a nawet niemieccy kronikarze, jak Thietmar. Nienawidził on Chrobrego jako groźnego wroga Niemiec, a jednak mimo negatywnych uczuć wyraźny jest w jego kronice podziw dla zręczności dyplomatycznej Bolesława, jego zdolności wojskowych i znaczenia politycznego. Zasługi Bolesława jako władcy związane są nie tylko z jego rolą organizatora i wodza zwycięskich walk, ale też z działalnością w zakresie wewnętrznego umacniania państwa polskiego i jego pozycji międzynarodowej.

Po śmierci króla Bolesława Chrobrego władzę przejął jego młodszy syn Mieszko II Lambert. Historycy nie mają pewności dlaczego pierworodny syn Bolesława – Bezprym został pominięty w sukcesji. W okresie wczesnego średniowiecza w Polsce nie funkcjonowały jeszcze rygorystyczne zasady dziedziczenia tronu. Władca sam mógł decydować, któremu z potomków powierzyć państwo.


Wszystko wskazuje na to, że Bezprym już wcześniej nie był brany pod uwagę przez ojca jako ewentualny następca. To Mieszko II, któremu nadano imię po dziadku, został przez ojca wyznaczony jako przyszły monarcha. Zadbano o jego wykształcenie, które jak na owe czasy było niesamowite, gdyż władał łaciną, greką oraz językiem niemieckim. Potrafił też czytać i pisać, co nie było wcale powszechne wśród władców europejskich. Starannie wybrano także Mieszkowi II żonę. Została nią Rycheza Lotaryńska, siostrzenica cesarza Ottona III.

Tak przygotowany Mieszko II 25 grudnia 1025 roku został koronowany w katedrze gnieźnieńskiej. Podjął on próbę kontynuowania polityki swojego ojca, który zasłynął z siły i niezależności. Początkowo nic nie zapowiadało katastrofy, jaka już niedługo miała nastąpić. Mieszko II wmieszał się nawet do walk o władzę w cesarstwie, dwa razy najeżdżając jego ziemie. Jednak, jak się okazało, objęcie władzy przez Mieszka nie zakończyło sporu z Bezprymem, który czuł się pominięty i rozpoczął starania o odzyskanie należnej mu pozycji. Wkrótce znalazł sojuszników wśród przeciwników Mieszka II, zarówno wewnątrz kraju, jak i poza jego granicami. Z pomocą Rusi Kijowskiej i cesarza podjął zbrojną próbę przejęcia władzy. Jednoczesny atak ze wschodu i zachodu spowodował, że Mieszko II musiały uciekać z kraju. Schronił się w Czechach. Bezprym odesłał insygnia koronacyjne cesarzowi, pokazując tym swoją zależność od niego. Kiedy po półrocznej nieobecności do Polski powraca Mieszko II, nie jest on już samodzielnym i niezależnym władcą. Został sprowadzony do roli wasala cesarza. Niedługo potem zmarł w nie do końca jasnych okolicznościach. Panowanie Mieszka II było krótkie, trwało bowiem tylko 9 lat, które naznaczone były sporem z bratem i walką o władzę. Wydarzenia, które nastąpiły po śmierci Mieszka II w 1034 roku są nam słabo znane, ale pewne jest to, że czasy świetności minęły, a rozpoczynał się okres zamętu i osłabienia Królestwa Polskiego.

Literatura:

Balzer O., Genealogia Piastów, Kraków 2005.

Michnik H., Mosler L., Historia Polski do roku 1795, Warszawa 1961 Urbańczyk P., Bolesław Chrobry – lew ryczący, Toruń 2018.

Źródła:

Anonim tzw. Gall, Kronika polska, Wrocław 1996.

Kronika Thietmara, tłum. M. Z. Jedlicki, Kraków 2002.

Opracowanie M.D.


ROK 2024

W dniach 6 – 14 sierpnia odbyła się XVI konna pielgrzymka szlakiem sanktuariów diecezji siedleckiej w hołdzie kawalerii Rzeczypospolitej z Bobrownik nad Wieprzem koło Dęblina do Kodnia, do Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej Królowej Podlasia.

Poniżej znajdują się materiały związane z tym wydarzeniem: